We speak English
Wir sprechen Deutsch
»

Bohater tygodnia – śliwki

Wrzesień to miesiąc aromatycznych, słodkich śliwek. Oprócz pysznego smaku, fioletowe owoce mają wiele cennych właściwości. Regulują trawienie, chronią przed wolnymi rodnikami, wspomagając mechanizmy naprawcze w organizmie. Zawierają całą gamę prozdrowotnych substancji, w tym potas regulujący ciśnienie krwi.


Śliwki – na zdrowie!
Zarówno świeże, jak i suszone śliwki to prawdziwa kopalnia prozdrowotnych związków. Pod względem wartości odżywczych oraz zawartości witamin i błonnika bogatsze są śliwki suszone, jednak mają one pięć razy więcej kalorii niż śliwki surowe. 



Cenne właściwości śliwek to między innymi:

  • działanie antyoksydacyjne – możliwe dzięki zawartości witamin A i E oraz antocyjanów – naturalnych barwników wymiatających wolne rodniki,
  • ze względu na niski indeks glikemiczny, śliwki jako jedne z nielicznych owoców są polecane także dla diabetyków,
  • duża zawartość potasu (jedna śliwka ma go ok. 113 mg!) sprawia, że śliwki mogą wspomagać regulację ciśnienia krwi,
  • suszone śliwki są znane ze swoich właściwości regulujących pracę przewodu pokarmowego. Zawarte w nich pektyny przyspieszają czas pasażu jelitowego i ułatwiają wypróżnianie.

Węgierki, mirabelki czy renklody?
Na polskim rynku dostępnych jest kilkanaście odmian śliwek. Każda z nich charakteryzuje się innym kształtem i kolorem, a przede wszystkim – zastosowaniem. Do najpopularniejszych należą 3 odmiany:

  • mirabelki, czyli małe, żółte owoce. Są dosyć kwaśne i cierpkie, dlatego rzadko znajdują amatorów jako świeże owoce. Po odpowiedniej obróbce termicznej (długie smażenie) zyskują jednak unikalny smak i zapach,

  • renklody - to duże, mięsiste śliwki o barwie od jasno zielonej przez żółtą po ciemno bordową (śliwki deserowe). Są bardzo słodkie i doskonale nadają się do bezpośredniego spożycia,

  • węgierki, czyli najpopularniejsza odmiana śliwek. Dostępne są zarówno jako małe owoce (wielkości orzecha włoskiego), jak i duże, soczyste śliwy. Sprawdzają się na surowo, w kompotach, powidłach lub jako dodatek do ciast.


A może suszone?
Śliwki suszone są pod pewnymi względami znacznie cenniejsze niż świeże owoce. Susz jest bowiem pięciokrotnie bogatszym źródłem witaminy A (1606 j.m. w 100 g) i błonnika niż świeże owoce. Znacznie efektywniej wspomagają także pracę przewodu pokarmowego. Niestety, są dużo bardziej kaloryczne. W 100 g świeżych śliwek znajdziemy około 45 kcal, natomiast w 100 g suszonych (z pestką) – ponad 260 kcal.